2018-09-01

Hiszpańskie jedzenie najzdrowsze



Jeśli wydawało Ci się, że hiszpańskie jedzenie to głównie wyłowione z głębokiego tłuszczu krokiety i churros, to masz rację - wydawało Ci się. Eksperci z dziedziny zdrowego odżywania już kilka lat temu obwieścili na łamach Health.com, że dieta z kraju tapas jest jedną z najzdrowszych na świecie.

Przede wszystkim ta hiszpańska – oliwa, którą zna cały świat

Skoro o oleju mowa, to trzeba powiedzieć, że na Półwyspie Iberyjskim w ogromnych ilościach używa się oliwy z oliwek. Mało tego, Hiszpania jest największym na świecie dostawcą tego produktu. Aż 45% spożywanej na całym świecie oliwy pochodzi właśnie z tego kraju. Dla porównania wartości te w przypadku Włoch i Grecji są o wiele niższe – kolejno około 20 i 10%.

Ale nie o ilość tutaj chodzi. Oliwa jest bogata w kwas oleinowy, który zmniejsza ryzyko stanów zapalnych organizmu i utrudnia powstawanie komórek rakowych. Jest także źródłem przeciwutleniaczy, które wspomagają działanie naszego serca. Według badań, oliwa nie powoduje przyrostu masy ciała, a nawet może przyczyniać się do jej utraty. Ponadto spożywanie jej ma działanie antybakteryjne, pomaga chronić nasze stawy i wspiera w walce z chorobą Alzheimera.

W Hiszpanii rośnie aż 300 milionów drzew oliwnych, a statystyczny Hiszpan spożywa około 10 litrów oliwy rocznie. W najbardziej oliwnym regionie kraju – Andaluzji – ten płynny tłuszcz dodaje się niemal wszędzie. Nawet popularny chłodnik gazpacho będzie mieć zawsze wyczuwalną oliwkową nutę. Hiszpańską olej znajdziemy też w sałatkach, tapas (np. Gambas al Ajillo), paelli, potrawach mięsnych i potrawach z owoców morza (np. dania z królikiem czy ośmiornicą), a nawet w niektórych ciastach (np. lemon bizcocho).

Hiszpańska paella de marisco i inne morskie rarytasy

Jeśli pomyślisz o kuchni hiszpańskiej, paella zapewne będzie jednym z pierwszych skojarzeń. Popularną wersję de marisco prócz energetycznego ryżu, warzyw i oliwy stanowią owoce morza: krewetki, kalmary oraz małże. Krewetki i kalmary, nie dość że są niskokaloryczne, dostarczają nam wartościowe białko i witamin z grupy B, które m.in. wpływają na produkcję czerwonych krwinek, metabolizm i układ nerwowy. Nie brakuje im też jodu czy selenu. Muszle bogate są w cynk, który dobrze wpływa na naszą cerę.

Można powiedzieć, że Hiszpania otoczona jest trzema różnymi wodami. Wschód i spora część południa to Morze Śródziemne, gdzie nie sposób wymienić wszystkich najsmaczniejszych i najzdrowszych ryb i owoców morza. Pewne jest natomiast, że choćby świeże sardele obfitują w kwasy omega-3 czy witaminy A i E. Nawet tłustsze ryby, jak makrela, mogą korzystnie oddziaływać na nasze zdrowie – np. normalizować ciśnienie tętnicze. Północ to morze Kantabryjskie i Zatoka Biskajska, gdzie poławia się tuńczyka bonito del norte, którego kwas rumenowy redukuje zbędną tkankę tłuszczową. Ponadto bonito zawiera wiele ważnych minerałów i witamin obecnych w czerwonym mięsie, ale jest jednocześnie od niego zdrowszy i znacznie mniej tłusty. Na północy popularny jest też pokaźnych rozmiarów krab o nazwie nécora. Poza typowymi dla owoców morza minerałami jest on także źródłem magnezu. Leżąca na północnym zachodzie Galicja to już otwarty Atlantyk, z którego wód spożywa się słynną pulpo a la gallega. Białko takiej ośmiornicy pomaga budować mięśnie, a niska zawartość tłuszczu wspiera nasze zmagania ze zbędnymi kilogramy. Spożywanie macek takiego głowonoga pomaga też zapobiegać cukrzycy.

Pora na relaks, czyli hiszpańskie wino

Hiszpania ma największą na świecie powierzchnię winnic – blisko milion hektarów. Górzyste, ciągnące się daleko tereny pozwoliły zakwitnąć bardzo różnorodnym winoroślom. Tempranillo, garnacha czy bobal to jedne z najpopularniejszych szczepów hiszpańskiego wina.

Zdrowe właściwości spożywanego z umiarem czerwonego wina nie są dziś żadną tajemnicą. Wiadomo, że obecne w nim antyoksydanty pomagają utrzymać nasze serce i krążenie w dobrej kondycji. Zapobiegają też szybkiemu powstawaniu zmarszczek i zmniejszają negatywne działanie promieni UV, gdy długo przebywamy na słońcu. Spożywanie czerwonego wina dobrze wpływa na nasze kości i oczyszcza zęby z niebezpiecznych bakterii. Wyraźnie wpływa też na obniżenie ryzyka rozwoju komórek rakowych i występowanie cukrzycy. Co ciekawe, utrzymuje się też, że wino spożywane w parze z winogronami wpływa korzystnie na długość naszego życia. Rozsądne picie vino tinto może też zniwelować częstotliwość występowania stresu i zapobiegać depresji. Unikalny szczep z Wysp Kanaryjskich – listán negro – jest dodatkowo wyjątkowo bogaty w resweratrol, substancję, która niszczy niebezpieczne wolne rodniki w naszym organizmie, zmniejsza ryzyko chorób i poprawia ogólny stan naszego zdrowia.

Kultura hiszpańskich tapas

Wszyscy dobrze wiemy, że popularne w całej Hiszpanii tapas to wizytówka tego kraju. Kochają je i sami mieszkańcy, i turyści. Czy małe hiszpańskie przekąski są zdrowe? Oczywiście zależy z czego i jak je przyrządzimy. Jednak nie chodzi tu tylko o podstawową formę i treść tych barwnych frykasów. Z konsumpcją tapas wiąże się bowiem konkretny styl życia.

Hiszpania stanowi czołówkę krajów rozwiniętych o najniższej konsumpcji fast foodów. Tapasów w Hiszpanii nie spożywa się w biegu, nie je się ich po to, by szybko oszukać głodny żołądek. Tapas się smakuje, kosztuje po trochu każdej z armoatycznych przekąsek. Jedzenie tapas to często wielogodzinna uczta wśród znajomych i rodziny. Korzyści płynące z niejedzenia w pośpiechu nie powinny nikogo dziwić. Delektując się powoli, jemy tyle, ile naprawdę potrzebujemy, by być sytym.

Hiszpańskie jedzenie to dłuższa historia

Oczywiście oliwa, owoce morza, wino i tapas to nie koniec przygody ze zdrowym hiszpańskimi rarytasami. Niezaprzeczalnie duże są też walory konsumpcji bogatych w witaminy i błonnik świeżych, dojrzewających na słońcu owoców i warzyw. Jedzenie dobrej jakości serów, zwłaszcza koziego, to źródło mikroelementów takich jak: wapń, potas, fosfor czy magnez. I można by tu jeszcze wymieniać długo. A pewne jest, że śródziemnomorska kuchnia, do której ta hiszpańska dumnie się zalicza, nie bez powodu trafiła na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Smacznego! ¡Que aproveche!